Rozkład półek sklepowych nie jest taki, jaki jest bez znaczenia. Wszystko jest ustawione w sposób uzależniony od tego, co ludzie chcą kupić na początku zakupów, co w środku, a co na końcu. Po drodze często napotykamy(z reguły na środku alejki) kosze z masą produktów, oklejone plandekami z napisem „promocja” lub „wszystko po pięć złotych”.
Klient od razu koduje sobie w głowie informację, że może znaleźć tam coś „fajnego” i w dodatku w korzystnej cenie. Jest to nic innego jak stosowanie na nas trików marketingowych. Ponieważ w danym koszu znajdziemy niepotrzebne nam rzeczy – faktycznie w cenie pięciu złotych, lecz przy okazji wpaść może nam do rąk coś, co jest znacznie droższe, ale bardziej nam potrzebne. Produkty takie często nie posiadają cen na metkach, co gubi kupującego. Jest on tak zaabsorbowany zakupami, że nie myśli o tym, żeby sprawdzić cenę pod czytnikiem – w głowie natomiast posiada informację o tym, że był przy stoisku „za pięć złotych”. Dlatego tez wpadając w wir zakupów, pamiętajmy o tym, żeby nie stracić w którymś momencie głowy.
Kontakt | Copyright @ 2010 Zakupy